|
|
| |
POLSKI
DWUTYGODNIK UKAZUJĄCY SIĘ W SZTOKHOLMIE
|
|
nr 22 (137)
29.12.2005
|
| |
Piotr Wielki

To co Piotr Cegielski
robił w Instytucie, czynił oczywiście po pierwsze z myślą o
sobie, ale musiał lubić to co robił, inaczej by mu nie wyszło tak
jak wyszło. Myślenie o sobie nie jest naturalnie żadnym zarzutem,
nonsens! To prawo natury, jak pory roku, odruch Pawłowa, jednojajowe
kaczory, jak Passent w „Polityce”. O byłym
dyrektorze Instytutu Polskiego w Sztokholmie pisze Andrzej
Szmilichowski.
|
|
| |
Trzpiotki
anegdotki

|
| |
Jeżeli
chcesz poznać człowieka bliżej, sprowokuj go do opowiadania
dowcipów, to bezbłędny barometr. Więcej nawet, uwydatnia
charakterystyczne cechy narodowe, anegdota mówi bowiem o nich
najwyraźniej: dowcip francuski – lekki, angielski –
pure nonsens, niemiecki – ciężki, szwedzki – również
przyciężki.
|
|
| |
Kuba,
zawsze Kuba |
|
Tę
książkę warto przeczytać. „La Habana, always Havana”
to książka nie tylko dla osób chcących poznać Hawanę i
zwyczaje jej mieszkańców. Jacek Nadzin ukazał w niej dramat
człowieka niekochanego. A przecież każdemu potrzebna jest
odrobina miłości. Warto o tym pamiętać. Recenzja Justyny
Jóźwik
|
|
|
|
|
|
|
| Ponadto
w numerze
|
| |
Sztokholmscy
Kolumbowie. O Maryli Sobocińskiej pisze Michał Moszkowicz.
|
| |
HumorKompaniet
2005
Nowy
ambasador w Sztokholmie.
Czy
warto uczyć się obcych języków? Felieton Jacka Nadzina
|
| |
|
| |
|
| |
|
| |
|
| |
|
| |
|
|
|
| |
|
| |
|
|